Polska jest najbardziej
polska właśnie na jesieni.
na jesieni jak na wojnie -
wloką się wszyscy pod górę
pod rękę z liśćmi, z
zakupami
biegnę żeby nie oddychać.
oddycham, żeby nie
biec. klikam w te okienka.
nigdy nie budziłam
kogoś kamieniem rzuconym w
okno nocą.
klikam, żeby widzieć.
Polskę.
zamykam zeszyt. nie ma już
zeszytów miękkich
i kolorowych, nie dostanę oceny za szlaczki
jedyny mój szlak to szlak
przegranych.
nie piszę, żeby o tym
krzyczeć. powtarzam:
nie można wygrać. to mówi
do mnie
zawrót głowy i on, daniel
blake.
nie płaczę w kinie. owoce
zimne i zielone.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz