Hamburger Bahnhof, 2016
----------------------------------------------------
super, że dzisiaj sejm ustalił, że cztery tysiące złotych to dobra cena za urodzenie niepełnosprawnego dziecka. całe swoje życie odkąd pamiętam dziękuję mojej matce i wszystkim niezależnym od kogokolwiek siłom natury, że nie urodziłam się upośledzona, jedynie ze słabym wzrokiem i, jak się niedawno okazało, z hashimoto. nigdy nie skazałabym mojego domyślnego, nie wiadomo czy kiedykolwiek narodzonego dziecka na cierpienie, na niepełne, przekreślone już na starcie życie. tak, upośledzeni mogą żyć normalnie. tak, wierzę w to, tym bardziej, że chodziłam do zerówki integracyjnej i widziałam na własne oczy dziewczynki i chłopców w moim wieku, którzy sikali sobie w majtki podczas obiadu, nie mogli chodzić, ślinili się, trzeba było ich godzinami karmić. ja w tym czasie już umiałam czytać i pisać, tworzyłam swoją pierwszą zabawną fabułę (o krabie z kosmosu, niestety rękopis zaginął) i oglądałam titanica. gdybym mogła coś chcieć dla swojego domyślnego dziecka, to na pewno życia spokojnego. i nie w tym kraju.
----------------------------------------------------
[Można postrzegać kapitalizm jako religię, to znaczy powiedzieć, że kapitalizm przede wszystkim służy do zaspokojenia tych samych zmartwień, cierpień i niepokojów które przedtem były kojone przez tak zwaną religię.]
WALTER BENJAMIN
Anselm Kiefer, Lilith at the Red Sea, 1990, 280 x 625 cm
Hamburger Bahnhof, 2016
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz